piątek, 28 listopada 2014

Od Sasuke "Lekcja # 2" # 28

Usiedliśmy wszyscy na polu treningowym. Ja i Kakashi obraliśmy miejsce najbardziej odległe od reszty. Usiadłem w pozycji kwiatu lotosu i zamknąłem oczy kładąc dłonie na kolanach. Odepchnąłem głęboko. Starałem się wyciszyć i przestać o czymkolwiek myśleć, jednak im bardziej się starałem, tym więcej wspomnień i myśli pchało mi się przed oczy...
Wszędzie były płomienie... Krew... Ciała... Nieme krzyki na twarzach martwych ludzi... Palące się ciała... Dym... Popiół... Śmierć... Strach... Oczy Itachi'ego... Rodzice... Szpital... Zgliszcza... Akatsuki... Symbole... Oczy... Ręce wskazujące na mnie... Szepty... Plotki... Kakashi... Jego ojciec... Walka z Itachi'm... Sharingan... Śmierć Sakumo... Rozpacz Kakashi'ego... Walka... Moje wyznanie... Płomienie...
Przez moje ciało i umysł galopowały tysiące myśli... Nie mogłem się ich pozbyć... Jednak po dłuższej chwili wszystko zaczęło cichnąć... Jedyne co słyszałem to cisza, jedyne co widziałem to czerń próżni prze mymi oczyma, jedyne co czułem to spokój, jedyne o czym myślałem to nic... Wstając nadal z zamkniętymi oczami, chwyciłem shurikeny i zacząłem rzucać. Trafiałem we wszystkie drzewa naokoło polany tak, że jedna z gałęzi dzieliła się na pół...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy