Kakashi atakował nas widziałam,że nie myśli to nie była ta sama osoba która była kiedyś tak blisko mnie nie mogłam go zaatakować po prostu nie mogłam moje uczucie do niego nie zniknęło Gaara nas chroni a ja stałam i nie mogłam nic zrobić.
-Rusz się idiotko usłyszałam mojego demona.
-Nie mogę.
-Pomogę ci tylko otwórz klatkę.
-Nie mogę.
-Dla czego przecież nie ucieknę dam ci tylko więcej mocy.
-Wiem ale zabijemy go a ja tego nie chcę.
-Nie zabijemy ja ci pomogę zrób to powiedział a ja otworzyłam klatkę demon wyszedł z niej i wszystko mi wytłumaczył po chwili moje charka połączyła się z jego czakrą spojrzałam na Gaare.
-Nie wiem jak to się skończy ale cieszę się,że udało mi się cię ocalić powiedziałam znikając i stając przed Kakashim.
-Czyli jednak masz zamiar walczyć mrukną.
-Tak będę walczyć w obronie przyjaciół powiedziałam tworząc Rasengana.
-Widzę,że umiesz już łączyć swoją czakrę z czakrą demona.
-Od jakiegoś czasu powiedziałam atakując go moim Rasenganem a on mnie swoim Chidori obie kule uderzyły w siebie i odepchnęły nas po chwili wstaliśmy o patrzyliśmy na siebie wiedziałam,że teraz walczę w obronie tego co on kiedyś kochał a ja nienawidziłam robiłam to wszystko dla niego nie dla siebie w końcu nie urodziłam się w tej wiosce więc nic mnie w niej nie trzymało.
(Kakashi)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz