niedziela, 21 grudnia 2014

Od Itachi'ego Do Kakashi'ego #57

Wyruszyłem bardzo szybko. Byłem osłabiony i wyczerpany, ale nie mogłem czekać. Już w pół godziny po wyjściu ze szpitala stałem w gabinecie u Hashiramy. Powiedziałem:
-Wyruszam po Kakashi'ego i Sasuke...- oznajmiłem.
-Jesteś słaby. Chorujesz. W dodatku przed chwilą zwiałeś ze szpitala po operacji i wyciąganiu z ciebie trucizny... Skoro tylu shinobi razem nie dało rady, sam nic nie wskórasz...- powiedział.
-Nie powiedziałbym...- odparłem.- To mój brat... Znam go jak nikt inny... Najpierw odzyskam Kakashi'ego, a później razem z nim Sasuke... Między tymi dwoma jest wspaniała i niepojęta więź... Jej Sasuke nie zdoła tak łatwo zerwać... Wiem to...- powiedziałem.
-Nie zgadzam się na tą wyprawę.- powiedział stanowczo Hashirama.
-Ja nie przyszedłem pytać o pozwolenie...- mruknąłem i złożyłem pieczęć przenosząc się do bramy. Następnie ruszyłem z kopyta pod postacią wilka...

Po południu znalazłem się w jakimś lesie... Wyczułem chakrę Kakashi'ego... Był bardzo blisko... Nagle zobaczyłem go. Siedział na polanie ze zwieszoną głową. Zmieniłem się w człowieka i stanąłem na skraju polany.
-Kakashi...- zacząłem. Odwrócił się błyskawicznie. Rzuciłem na ziemię całe swoje uzbrojenie.- Nie przyszedłem walczyć...- powiedziałem.
-Więc po co?- spytał. W głosie miał zdziwienie.
-Niczego od ciebie nie oczekuję... Nie będę ci narzucał drogi... Sam ją obierzesz... Zgodnie z sobą... To twój wybór... Jeśli będziesz chciał, pomogę ci... Ale jeśli nie, to nie będę cię zmuszał... Ale nie przyszedłem prawić ci kazań... Przyszedłem cię prosić o pomoc... Sasuke nie jest już tym samym człowiekiem, którego znaliśmy... Teraz podlega Orochimaru... Wężowy Sannin zrobi wszystko, by go omamić i wykorzystać, a później przejąć jego ciało i umiejętności... Nie mogę na to pozwolić... Jeśli on cokolwiek dla ciebie znaczy, błagam cię... Pomóż mi... Bo sam nie dam rady mu pomóc...- kopnąłem do niego swoją broń na znak, że nie będę walczył. Że nawet nie będę próbował. Patrzyłem na niego z nadzieją.

<Kakashi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy