Byłęm czujny Pakkun i Bisuke tropili .. nikogo nie zwęszyli jednak.
Szliśmy dalej zapuszczając się na tereny wroga. .. po chwili na przeciwko nas stął
jakiś facet .. nie był wrogo nastawiony o dziwo
-Coś ty z jeden warknąłem i już szykowałem na niego Chidori tak strasznie nienawidziłem wioski Kamienia i jej mieszkańców .. Ichime jednak złapała mnie za rękę
posłałem jej wrogie spojrzenie po czym usłyszałem głos
-Jestem Ittan .. a wy jesteście z Liscia .. czy tam z Nadziei
Popatrzyłem na niego ..
-Tak ..
-Czego tu szukacie
-Wiedzy na temat .. Kakko i Taisekiego
-Oboje nie żyją ..
-Nie wieże Ci udowodnij mi to -warknąłem
<Ichime>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz