Kushina wstała a ja za nią kogoś mi przypominała tylko jeszcze nie wiem
kogo odwróciłem się do niej plecami i zniknąłem pojawiając się po chwili
na drzewie dla własnego bezpieczeństwa wolałem obrać bezpieczną
odległość by nie oberwać.
-Wiesz jeśli chodzi o Kurame na razie nie jestem pewien czy te wszystkie sposoby są dobre.
-Czemu nie jesteś pewien zapytała.
-Jeśli coś pójdzie nie tak jak sama dobrze stwierdziłaś demon wyjdzie na wolność czego byśmy nie chcieli.
-No tak ale.
-Nie przerywaj mi proszę może być też tak,że gdy zajdziesz w ciążę pieczęć będzie osłabiona i demon może się wydostać.
-Już ci mówiłam skąd wierz,że chce zajść w ciążę.
-Jesteś kobietą więc prędzej czy później znajdziesz sobie mężczyznę w
którym się zakochasz i będziesz chciała mieć z nim dziecko i wtedy demon
może się wydostać dla tego sam nie wiem czy dobrze bym zrobił gdybym
oddał ci Kuramę a tak po za tym pilnowanie ciebie jak na razie nie
sprawiam mi problemów powiedziałem uśmiechając się do niej.
(Kushina)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz