Wstałem.
-Mogę iść z tobą?- spytałem.
-A twój trening u Orochimaru...?- spojrzał na mnie.
-On jest mym cieniem... Gdzie ja tam i on...- odparłem. Kakashi skrzywił się nieco.
-Mogę iść...?- powtórzyłem pytanie.- I jeszcze jedno pytanie... Konkretni ludzie są ci potrzebni, czy masz zamiar po prostu rozpierniczyć wioskę...? Czy może wgl nie chcesz siać zniszczenia...- spojrzałem na niego.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz