Zmrużyłem oczy.
-Owszem... W naszej czwórce jest Karin... Ale
Orochimaru jej nam nie pożyczy... Sama też nie będzie chciała...
Odrzuciłem ją i nie jest względem mnie pokojowo nastawiona... Zbyt
świeżo ją zraniłem...- powiedziałem.
-Hmm... Czyli trzeba znaleźć kogoś innego...- zamyślił się.
-Czyżbyś
wątpił w moje umiejętności...?- spytałem. Spojrzał na mnie.
Uśmiechnąłem się chytrze.- Powiedz jakiej chakry szukasz, a za trzy
sekundy będziesz miał informacje gdzie się aktualnie znajduje...-
spojrzałem na niego.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz