Spojrzałem na niego. Znów targały nim wspomnienia... Czułem to... Podszedłem do niego bliżej i położyłem mu rękę na ramieniu. Spojrzałem mu w oczy i powiedziałem:
-Nie czuj się zobowiązany...- powiedziałem. Skinął głową. Poklepałem go po plecach.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz