Spojrzałem na niego. Schyliłem lekko głowę. Nie wiem czy tak powinno się robić i wgl nie byłem przyzwyczajony do okazywania szacunku, ale chyba tak mieliśmy większe szanse ja zjednanie sobie tej wioski.
-Jestem Sasuke Uchiha, Hokage Wioski Liścia. Przybyliśmy to twej wioski, by zawrzeć sojusz. Akatsuki chce najpierw zagrozić naszej wiosce i zrównać ją z ziemią, a później przejąć władzę nad resztą wiosek i za pomocą bestii, zniszczyć świat i na jego gruzach zbudować nowy, w którym panować będzie Pain. Tylko jednocząc się przeciw nim, damy radę ich pokonać.- powiedziałem.
-To poważna sprawa. Jednak nie wiem czemu miałbym ci wierzyć. Z tego co wiem, Hokage Wioski Liścia, jest Hashirama Senju... Mylę się?- spytał.
-Owszem. Hashirama oddał mi tytuł. Lecz nie ma teraz czasu na opowiadanie całej historii... Akurat czas, jest teraz naszym przeciwnikiem...- spojrzałem ja niego...
-Zaraz zwołam starszyznę.- skinął głową i posłał gońca. Minął kwadrans i weszliśmy do oddzielnego pomieszczenia. Usiedliśmy przy wielkim stole i zaczęły się rozmowy... Przyznam, że w większości głos zabierała strona przeciwna, a ja w sumie tylko odpowiadałem na pytania. W końcu, oo godzinie, Hokage powiedział:
-Przyjmujemy sojusz. Od tej chwili możecie liczyć na naszą pomoc i wsparcie.- powiedział i podał mi rękę. Uścisnąłem ją i powiedziałem:
-Wy również możecie na nas liczyć. Będziemy zawsze gotowi do pomocy.- skinąłem głową. Już w następnym kwadransie znaleźliśmy się z mymi towarzyszami przy brzegu żegnani przez naszych nowych sojuszników. W niedługo potem już pędziliśmy przez las w drodze do Wioski Piasku... Szybko poszło i w sumie najwięcej czasu zeszło na wyjaśnienia tego, jak to jest z tą władzą w naszej wiosce... Nastała noc... Rozbiliśmy obóz nad rzeką... Usiadłem na gałęzi drzewa i popatrzyłem na horyzont..
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz