niedziela, 14 grudnia 2014

Od Sasuke CD Sakura #224

Poszedłem do nas do mieszkania. Sakura szła za mną. Kiedy weszliśmy, zamknąłem za nami drzwi... Sakura spojrzała na mnie dziwnie.
-Coś nie tak?- spytała.
-Nie wiem... Odwiedził mnie w lesie Kisame... Mam nadzieję, że Kakashi nas nie widział...- powiedziałem podenerwowany. Nagle rozległo się pukanie do drzwi... Spojrzałem na nie.
-Jeśli to Kakashi, to powiedz, że cały dzień siedziałem w domu, i że się źle czuję... Proszę...- spojrzałem na nią błagalnie. Skinęła głową, a ja poszedłem do sypialni i zmieniłem błyskawicznie ubranie, po czym położyłem się i wziąłem książkę ze stolika. Sakura zawołała:
-Sasuke!- krzyknęła. Wstałem i narzuciłem na siebie szlafrok. Poszedłem do przedpokoju. Stały w nim bliźniaczki. Spojrzałem na nie dziwnie.
-Coś się stało...?- spytałem.
-Nie wiem. Coś od ciebie chciały...- powiedziała Sakura wzruszając ramionami i poszła do kuchni. Uniosłem jedną brew i spytałem:
-Coś nie tak?- spojrzałem na nie.
-Co robił ostatnio Itachi?- spytała Tsuhikii.
-Nie wiem... W domu chyba jest...- wzruszyłem ramionami i podszedłem pod drzwi jego pokoju. Leżał w łóżku i patrzył w sufit.
-Itachi?- spojrzałem na niego.- Ktoś do ciebie...- powiedziałem.
-Źle się czuję... Powiesz, że następnym razem...?- spytał. Był blady. Zmarszczyłem czoło i chciałem wyprosić dziewczyny, ale te wpakowały się już do pokoju Itachi'ego. Ten westchnął i poprosił mnie, bym zostawił ich samych... Skinąłem głową i poszedłem do Sakury...

<Sakura?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy