Spojrzałem na nią zaskoczony.
-A za co ty masz mnie przepraszać...?-
spytałem patrząc na nią.- To ja się pchałem do seksu jak jakiś pedofil!-
powiedziałem by rozładować atmosferę i osiągnąłem swój cel. Spojrzała
na mnie jak na nie rozumnego dzieciaka i poczochrała mnie po włosach.
Uśmiechnąłem się i schyliłem całując jej brzuch. -Będziesz wspaniałą
matką...- powiedziałem...
-A ty ojcem....- doparła. Uśmiechnąłem się.
-No nie wiem... Dwa razy bym się zastanowił, zanim bym to powiedział...!
Znasz mnie przecież...- położyłem się, a ona wtuliła się we mnie.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz