Spojrzałem w dal.
-Mylisz się.- powiedziałem krótko.
-Czemu tak twierdzisz?- spytała.
-Już na początku powiedziałem mu, żeby nie zważał na mnie i to co robię. Umówiliśmy się, że każdy z nas podejmuje decyzje zgodnie ze sobą. Bez względu na drugiego. Ja podjąłem decyzję, a on jeszcze nie. Waha się. Nie jest pewny samego niebie. Ja jestem. On jeszcze nie. Musi najpierw znać się na wylot, by móc podjąć tą decyzję. Jest ostrożny. I to dla niego dobrze.- wyjaśniłem.
-Czyli o niego się troszczysz?- spytała.
-To mój młodszy brat.- odparłem wymijająco.
-W takim razie czemu nie żywisz tego samego względem Itachi'ego?- zadała kolejne pytanie
-Bo go nienawidzę.- odparłem bez zastanowienia.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz