-Hm... Zależy co rozumiesz przez stwierdzenie "dokończoną"...-
powiedziałem. Spojrzeliśmy na siebie. Wyszczerzyłem trochę zbyt mocno
zaostrzone kły. Uśmiechnął się.
-To może skończymy razem...?- zaproponował.
-Jeśli ci się chce....- wzruszyłem ramionami. Znów się uśmiechnął.
Zaczęliśmy robić pracę domową... Kiedy skończyliśmy, spytałem:
-Umiesz pływać...?- spojrzałem na niego pytająco.
-No... Kiedyś już to ktoś powiedział: "zależy co rozumiesz przez stwierdzenie 'umjec'"- teraz to on się wyszczerzył.
-A nauczyć cię?- spytałem.
-Okay. Ale nie utopisz mnie?- spojrzał na mnie. Zmrużyłem oczy w
diabolicznym uśmiechu. Zaśmiał się. Zdjąłem koszulę i spodnie. Zacząłem
się rozciągać. Kakashi zrobił to samo. Nagle spytał:
-Trenujesz gdzieś? Na siłowni na przykład?- spojrzał na mnie, a ja prostując się odparłem:
-Muszę.- spojrzał mi w oczy.
-Jak to?- zdziwił się.
-Jeśli chcę zabić Itachi'ego, nie mogę być słaby... A na słabość składa
się zarówno słabość psychiczna, jak i fizyczna... Muszę ćwiczyć...-
wyjaśniłem. Pokiwał głową.
-Rozumiem...- powiedział.
-Dobra... Tak mnw znasz style pływackie lub coś w tym guście...?- spytałem.
-No... Umiem tak trochę pływać żabką...- powiedział z wahaniem.- Poza
tym wiem, że jest jeszcze kraul, motylek, kraul grzbietowy...- dodał.
-Okay... Najłatwiejsza jest żabka, później kraul i grzbiet, a na końcu
motyl lub delfin, jak zwał tak zwał. Wolisz się teraz podszkolić w
żabce, czy może nauczyć krauli?- spytałem.
-Może nauczyć się pływać kraulem...- odparł.
-Dobra. Kraul jest prosty. Ruszasz prostymi nogami tak, jakbyś pływał
strzałką i do tego machasz w ten sposób ramionami...- pokazałem na razie
na brzegu. Skinął głową i powtórzył.
-Nie boisz się wody, nie?- spytałem.
-Nie.
-A skakać umiesz?
-No... Niezbyt...
-To mówię: nie skacz nigdy, kiedy nie wiesz na ike jest głęboko.
Zapamiętaj to. Teraz właź do wody.- poleciłem i sam wszedłem do rzeki.-
Chodź. Jest zimna, ale nie ma właściwie nurtu.
-Idę idę...- wszedł powoli do wody.
-Trochę się przyzwyczaj.- uśmiechnąłem się.
Po pół godziny Kakashi potrafił pływać jak ryba. Szybko się uczył. Muszę mu to przyznać.
-Super. Oby tak dalej, to jutro będziesz pływał delfinem!- pochwaliłem go.
<Kakashi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz