Gaara użył bardzo brutalnej techniki piasku moje kończyny były unieruchomione poczułam ból próbowałam jakoś się wydostać niestety nic mi nie wychodziło nagle znowu usłyszałam Juubiego.
-I co teraz zrobisz.
-Co cię to obchodzi przecież ty się tylko nabijać zemnie umiesz warknęłam patrząc na demona.
-Nie przesadzaj ja tylko żartowałem.
-Tssa ty zawsze żartujesz kiedy nie powinieneś.
-Odpuść mrukną.
-Yh i tak nie mam czasu z tobą gadać mam teraz ważniejszą robotę od ciebie.
-Nie ma nic ważniejszego ode mnie mrukną.
-Od kiedy.
-Od kiedy ja tak mówię.
-Ty sobie możesz mówić co tylko chcesz mnie to i tak nie interesuje w tym momencie.
-I za to cię lubię dobra pomogę ci wydostać się z tego uścisku.
-Ciekawe jak.
-Normalnie powiedział dając mi więcej czakry niż zazwyczaj poczułam lekki ból i po chwili zniszczyłam piach który mnie okrążał.
-No proszę udało ci się wydostać.
-Jak widzisz mruknęłam zmęczona.
-Masz już dość.
-Nie powiedziałam dalej z nim walcząc nie które moje ataki skubany obronił a niektórych nie w końcu stanęłam patrząc na niego i tworząc Rasengan.
-Nie nudzi ci się to mrukną.
-Na razie nie powiedziałam wykorzystując więcej mojej czakry niż zazwyczaj skupiłam się bardzo mocno i zamiast stworzyć Rasengana stworzyłam coś podobnego tylko,że to miało kształt shurikena uśmiechnęłam się do siebie.
- Rasengan Shuriken Jutsu krzyknęłam rzucając pół rasenganem a pół shurikenem w chłopaka.
Rasengan uderzył w Gaare wybuchając jak bomba z wielkim hukiem nagle poczułam ból w prawej ręce zauważyłam poparzenia co oznaczało,że moja nowa technika ma defekt.
(Gaara)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz