Weszliśmy do domu pierwszy raz czułam się aż tak zmęczona spojrzałam
na chłopka było po nim widać, że również jest zmęczony weszłam po schodach do
góry a potem skręciłam do swojego pokoju.
-Dobranoc powiedziałam uśmiechając się delikatnie do
chłopaka.
-Dobranoc odpowiedział i zamkną drzwi odwróciłam się i
weszłam do pokoju kładąc się na łóżku moje wszystkie kończyny były obolałe co
spowodowało ,że sen przyszedł bardzo szybko niestety był ktoś kto snu nie za
bardzo potrzebował.
-Ichime obudź się zawołał najpierw udawała, że w ogóle go
nie słyszę gdy nagle krzykną.
-Obudź się! Krzykną a ja szybko wstałam na równe nogi.
-Czego chcesz warknęłam.
-Nudzę się.
-I co mnie to obchodzi.
-No może to, że jestem w tobie zamknięty i nie mam co tu robić.
-Yh daj mi spokój całą noc trenowałam teraz daj mi odpocząć .
-Odpoczniesz jak będzie na to czas teraz choć trenować.
- Nie chce mi się nie dawno się położyłam.
-Co z tego rusz się krzykną.
-Czasami naprawdę mam cię dość powiedziałam wychodząc z
pokoju.
-Wiem o tym mrukną i znowu ucichł nie chciałam budzić Gaaray
więc po cichu zeszłam na dół wychodząc z
domu z jednej strony nie miałam ochoty trenować ale z drugiej chciałam
rozpracować wczorajszą technikę spojrzałam na zabandażowaną rękę ściągając bandaż
nie chciałam czekać tak długo by znowu użyć tej techniki skoro już zostałam zmuszona do treningu to przynajmniej na
moich zasada idąc na pole treningowe zobaczyłam Hiruko Tsuhikii i Mankunie chcąc im przeszkadzać wskoczyłam na drzewo patrząc
na nie jak trenują były naprawdę dobre
oparłam się o pień drzewa i bawiłam się próbując znowu odtworzyć wczorajszą
technikę.
(Hiruko/Tsuhikii/Manku)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz