poniedziałek, 22 grudnia 2014

Od Itachi'ego #64

Siedziałem na moście... Stał się on mym stałym miejscem... Właściwie większość czasu spędzałem właśnie na nim... Od tygodnia się z niego nie ruszyłem... Siedziałem gapiąc się w wodę pogrążony w myślach... Mało kto tu przychodził... Aż dziwne... Siedziałem w bezruchu... Moje myśli kłębiły sie naokoło Sasuke i Kakashi'ego... Ale w większości na około jego brata... Nie wiedziałem, czy znów działają razem, czy są w pobliżu, czy w ogóle jeszcze żyją... Chociaż przynajmniej jeden z nich żył... Bo gdyby ktoś miał zabić któregokolwiek z nich, to ten drugi...
Na rozmyślaniach minął mi kolejny dzień... Zapadła noc... Księżyc wyszedł na niebo, a gwiazdy rozświetliły czarną płachtę nieboskłonu... Westchnąłem. Może gdzieś tam, daleko, Sasuke też teraz patrzy w niebo...? Nagle poczułem, że nie jestem sam... Po raz pierwszy od tygodnia... Nie ruszyłem się... Czułem, że to Manku lub Tsuhikii... Milczałem...

<Manku/Tsuhikii?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy