niedziela, 21 grudnia 2014

Od Itachi'ego CD Manku #63

-Ciesz się... Bo masz z czego...- powiedziałem.- I wybacz... Postawiłem cię w głupiej sytuacji... Nie powinienem pytać... Znam przecież odpowiedź...- dodałem.
-Tak...?- spytała cicho.
-Tak...- skinąłem głową. Czułem jej wyczekujące spojrzenie na sobie.- On mi nie wybaczy... Ktoś kto raz pozna nienawiść, ma ją w sobie już do końca... Sasuke uświadomił mi bardzo ważną rzecz... Nawet miłość da się złamać... A nienawiści nie...- wyszeptałem z bólem.
-Jak to...? Itachi... Co ty mówisz...?- spytała zaskoczona.
-Tak, Manku... Tyle jest przecież rozbitych rodzin... Rozwodów... Opuszczonych i niechcianych dzieci... To właśnie efekty łamania miłości... A nienawiści nie da się złamać... Da się ją tłumić... Ale ona zawsze już w tobie będzie... Do końca... I dłużej...- odparłem.- Nienawiść jest jak uzależnienie... Silny narkotyk... Na przykład heroina... Jeśli raz ją weźmiesz, będzie za tobą chodzić jak cień... Za każdym następnym razem, powoli staje się jakby częścią ciebie, niszcząc powoli twoją psychikę... Aż staniesz się niczym... Zerem bez potrzeby walki o swe dobre imię...- wyjaśniłem. Zamilkła. Widać me słowa ją uderzyły. Nie dziwię się... To jeszcze dziecko...- Wybacz, Manku...- przeprosiłem.- Czasem zapominam, że masz jeszcze swoje dzieciństwo... Nie powinienem ci go zatruwać...- zamknąłem oczy, by nie patrzeć jej w oczy. Źle robiłem... Pakowałem w to wszystko niewinnych ludzi... I dzieci...

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy