Uśmiechnąłem się do siebie.
-Ładnie... Ale jesteście zbyt pewne siebie... Pokora... Zapominacie o pokorze...- powiedziałem i użyłem techniki wiatru, unosząc je wiatrem wschodnim w powietrze. Zacząłem nimi obracać i po jakimś czasie puściłem. Zaczęły spadać, a mój wiatr złapał je w ostatniej chwili odpychając daleko. Stanąłem między leżącymi dziewczynami.
-Podstawa, której nie nauczył was Nagato: zawsze doceniaj przeciwnika...- powiedziałem. Chciały uderzyć we mnie jednocześnie, a ja błyskawicznie złożyłem pieczęć i pojawiłem się nad nimi. Uderzyły w siebie nawzajem, a ja spadając, odepchnąłem je nogami za głowy i wylądowałem gładko na ziemi...
<Manku? Tsuhikii?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz