piątek, 12 grudnia 2014

Od Itachi'ego CD Sakura #6

-O nie...- powiedziałem.- Sasuke znowu by mnie zabił, gdybym cię teraz puścił... Jest niebezpiecznie... Sama wiesz do czego jest w stanie się posunąć Nagato...- powiedziałem i zagrodziłem jej drogę.- Połóż się... Jesteś zmęczona...- dodałem.
-Ech... Jesteście tacy sami...- powiedziała.- Ale ty też się połóż. Musisz odpoczywać i nabierać sił.- dodała i uśmiechnęła się.- Dobranoc.- powiedziała. Uśmiechnąłem się i odparłem:
-Dobranoc...- po czym ona poszła do ich sypialni, a ja do swojego pokoju. Zdjąłem koszulę i zmieniłem spodnie. Położyłem się i spojrzałem za okno... Po chwili zasnąłem...
Obudził mnie głos Sakury:
-Sasuke... Dzisiaj zostań w domu... Przemęczasz się... Musisz zrobić sobie przerwę...- mówiła.
-Nie trzeba. Muszę im pomóc, bo sami nie skończą na czas.- odparł Sasuke. Jego głos był słaby...
-Myślę, że chory z przemęczenia wiele im nie pomożesz.- zauważyła Sakura.
-Bez przesady... Nie jest tak źle...- zaprzeczył.
-I dla tego słaniasz się na nogach, wywracasz na prostej drodze i twoje ręce się nie goją? Jakoś mi się wierzyć nie chce...- żachnęła się.
-Sakura... Już prawie koniec... Jeszcze tylko dzisiaj, a jutro już będziemy bezpieczni... Obiecuję ci...- powiedział Sasuke. W tej chwili wszedłem do pokoju.
-Sasuke... Jutro bez warunkowo zostajesz w domu. Nie ma znaczenia czy jutro nie skończycie, czy Pain zaatakuje... Nie. Ty zostajesz w domu. Dotarło?- spytałem patrząc bratu w oczy i zakładając koszulę.
-Obiecuję... Ale dzisiaj muszę im jeszcze pomóc... Wrócę wieczorem... Pa.- pocałował Sakurę, a ja poklepałem go po ramieniu, po czym zniknął. Spojrzałem na Sakurę.

<Sakura?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy