piątek, 12 grudnia 2014

Od Itachi'ego CD Sakura/Sasuke #5

Otworzyłem oczy. Usłyszałem głos Sakury:
-Jak się czujesz Itachi?- spytała.
-Dobrze... Może tylko trochę strzelają mi plecy i boli głowa po wizycie znajomych, ale tak to ogólnie dobrze.- powiedziałem i się uśmiechnąłem. Odesłała mi uśmiech.
-Może jeszcze dzisiaj wyjdziesz. Ale nic nie obiecuję.- powiedziała.
-No nareszcie... Jeszcze kilka dni i zwariuję...- powiedziałem. Zaśmiała się. Usiadł przy mnie Sasuke. Położył mi głowę na brzuchu jak kiedyś i zamknął oczy. Położyłem MJ dłoń na głowie i również zamknąłem oczy. Minęło z dziesięć minut, a ten się nawet nie ruszył. Nie drgnął. Potrząsnąłem nim lekko.
-Hej... Sasuke... Nie śpij tutaj... Idź do domu jak chcesz się przespać...- powiedziałem i uśmiechnąłem się ciepło do brata.
-Nie mogę...- ziewnął.- Muszę pomóc innym shinobi... Zaraz będę musiał iść... Przyjdę pewnie jakoś wieczorem...- powiedział. Pokiwałem głową z westchnieniem, ale zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, Sasuke złożył pieczęć i zniknął.
-Cały Sasuke...- powiedziała Sakura.
-Tak... Czasem myślę, że go po prostu siłą przywiążę do krzesła i nie puszczę puki nie odpocznie...- odparłem.

Cały dzień minął mi na badaniach i jakichś durnhch kontrolach. Po dwudziestej przyszedł jak z krzyża zdjęty Sasuke.
-Idziemy do domu...- powiedział słabym głosem.- Gdzie Sakura...?- spytał.
-Zaraz przyjdzie...- odparłem. Wyszliśmy przed szpital. Po minucie zjawiła się Sakura. Zaprowadzili mnie do siebie do mieszkania. Przypadł mi oddzielny pokój z łóżkiem i oknem oraz szafką i oddzielną łazienką. Sasuke kazał mi się położyć i sam poszedł pomóc Sakurze w robieniu kolacji... Ja jednak wstałem i poszedłem za nim do kuchni.
-Sasuke... Połóż się... Zmęczony jesteś...- powiedziała z troską Sakura.
-Nie, nie... Nie jest źle... Pomogę ci...- zaparł się.
-Sasuke... Proszę... Dla mnie...- poprosiła znowu. Spojrzał na Sakurę i powiedział:
-Ale jutro ja się tym zajmę...- pocałował ją i powiedział "Dobranoc", po czym przeszedł do sypialni. Mijając mnie poklepał mnie po plecach i również powiedział "Dobranoc". Westchnąłem. Pomogłem Sakurze z kolacją...

<Sakura? Sasuke?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy