niedziela, 21 grudnia 2014

Od Itachi'ego CD Sasuke/Kakashi #60

Nic nie słyszałem.
Nic nie widziałem.
Nic nie czułem.
Oprócz bólu.
Był tylko ból.
Nic więcej.
Nagle poczułem jak wraca mi zmysły. Zobaczyłem Sasuke. Coś mówił do Kakashi'ego. Następnie podszedł do mnie. Jego słowa bolały... Czułem, że nie pomogłem mu... Tylko pogorszyłem sprawę... Nagle Sasuke zniknął. Jeknąłem i upadłem na kolana. A następnie prawie na twarz. W ostatniej chwili złapał mnie Kakashi. Położył mnie na plecach i obejrzał moje rany. Coś mówił. Nie słyszałem jednak. Tylko szum. Ogólnoobecny w mojej głowie... Nagle jednak szum zniknął. Uniosłem się do połowy i poprosiłem:
-Pomóż mi wstać...- spojrzałem na niego jak przez mgłę.
-Powinieneś leżeć... Sprowadzę pomoc...- powiedział.
-Zabiją cię...- powiedziałem.
-To trudno... Wtedy przynajmniej jeden z nas przeżyje...- odparł i posłał Pakkuna do wioski.
-Nie... Kakashi... Moje życie już nie jest nic warte... Nic mu nie pomogłem... Zniszczyłem go... Ty masz przed sobą jeszcze wiele lat... Możesz naprawić swoje błędy... Możesz zrobić co chcesz... Nie rób tego... Zawróć psy...- wydukałem. Zaniosłem się kaszlem. Wyplułem krew z ust.
-Nie ma mowy... Zawlokłeś mnie tutaj, więc nie mogę cię tu zostawić...- zaprzeczył.
-Musisz skupić się na ratowaniu Sasuke... Teraz jego życie jest w twoich rękach... Ratuj siebie... I jego...- spojrzałem mu w oczy.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy