Spojrzałem na młodzieniaszka. Był taki jak Sasuke. Uśmiechnąłem się pod nosem.
-Jak zobaczę, że coś kombinujesz, Gaara, lub że się do niej zbliżysz czy jej zagrozisz, to cię żywcem wypatroszę...- warknął Sasuke. Położyłem mu rękę na ramieniu.
-Spokój Sasuke. Nie ma co.- powiedziałem. Spojrzał na mnie. Patrzyłem mu w oczy, by się uspokoił. Podziałało.
-Pf... Starszy braciszek...- prychnął z kpiną Gaara. Nie zareagowałem i ruszyłem dalej, a za mną Sakura. Sasuke zacisnął pięści i byłby mu przyłożył, gdybym go nie pociągnął za ramię. Coś warknął jeszcze pod nosem, ale poszedł za mną...
<Sakura? Sasuke?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz