Zatkało mnie. Mój brat... Szesnastoletni brat... Zostanie ojcem?! W
pierwszej chwili miałem go instynktownie uderzyć w twarz. Nie było
zgodne z moralnością zakładać rodzinę przed wejściem w dorosłość. Jednak
nie umiałem go uderzyć. Przyjrzałem mu się... Nie... On już nie był
dzieckiem... Od dawna... Wahałem się i targały mną sprzeczne uczucia... W
końcu objąłem go i powiedziałem:
-Nie zmarnuj tego...- poklepałem go po
plecach... Dłuższą chwilę nie mógł zrozumieć co zaszło. Spojrzał na
mnie i na siebie.
-Nie zabijesz mnie...?- spytał
-Nie... Dziecko
potrzebuje ojca...- powiedziałem i poszliśmy do Sakury...
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz