Byłem trochę rozdarty .. bo z jednejstrony miałem pomoc Itachiemu a z drugiej popierałem Sasuke.
Nie chciałem wracać do wioski .. a tym bardziej namawiać Sasuke na to.
Kiedy przebił go .. z jednej strony kłuciły się we mnie dwie rzeczy
Sasuke który troszczy się o brata i Sakure .. a z drugiej ten co zabija wszystkich ..
W tej chwili sam nie wiedziałem przypomiała mi sie rozmowa z Ichime ..z Itachim .. zachowanie Sakumo.
Słowa Itachi'ego o tym jaki był przed masakra klanu.
Podszedłem do Sasuke i powiedziałem -Zostaw go ..niech wraca do tej wioski .. w walka ze swoim sumieniem .
Sasuke i Itachi popatrzyli na mnie ..
-Itachi .. nie chce wybijać mu z głowy jego celu myśli dobrze .. po drugie wziołęm na swoje barki
za wile działań na raz .. i teraz wszystko jest sprzeczne .. ja może wrócę do wioski .. ale wtedy Hashirama nie będzie rządził już ..-mruknąłem
Sasuke popatrzył na mnie trochę zdziwiony ..
-Grasz po obu fronatach ?-spytał
-Nie oszukujmy się Sasuke jestes mi jak brat A Ichime jak moja młodsza siostrzyczka
jestem pomiędzy wami .. dokonanie wyboru jest trudne z zwłaszcza jeśli dało się komuś słowo.
Mniejsza z tym .. nie daj się Orochimaru a reszta jakoś pójdzie .. -pwoiedziałem
<Sasuke/Itacxhi>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz