Popatrzyłęm na Sasuke .. usmiechnąłem sie tylko wzruszając ramionami
-To morze być wszystko -mruknąłem
-Racja ..
Po długim biegu dotarliśmy do wioski Deszczu na jednym z dachów stał Tobi ..
-Jesteście .. nareszcie
-Tak Co to za niespodzianka ?
-Zaraz zobaczycie .. cierpliwości
Nagle z każdej strony zjawił się ktoś ..
Nagato ustał obok potem Yahiko i Konan oni wszyscy byli zaskoczeni
-Yahiko .. Nagato jak to mozliwe -powiedziała Kanon
-Kanon .. Yahiko -szepnął Nagato
Nagato .. Konan .. jak to możliwe że znowu żyjemy
Popatrzyłęm na nich te trójkę łączyły silne więzi .. widać oni tez mieli niespodziankę
Dopiero Yahiko zwrócił się do nas ..
-Kakashi Sasuke .. a myslałem ze nie zobaczę tych co nas uśmiercili
-Spokojnie od teraz stanowicie drożynę .. w sumie każdy z was jest sobą .. z przed wszystkiego co było -powiedział Tobi
Wszyscy byli zaskoczeni ...
-Nie musicie dziękować -dodał
<Nagato/Sasuke/Yahiko/Konan>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz