Nagle zjawił się Sasuke ..iatchi rzucił Kunai ptak zniknał on spadał.
Wylądował pomiędzy nami i stanął .. tu trwała cisza nikt nie drgnął przerwałem ją jednak
-Sorki ze zawracam Ci głwę drogi towarzyszu -pwoiedziałem
Sasuke popatrzył na mnie
-Tak jak myslałem .. oni tez Cie przekabacili jak Gaarę
-Myslkałem że lepiej mnie znasz Sasuke -mruknąłem
-W takim razie po co ten teatrzyk z moim bratem ?
-On i ja mamy do ciebie sprawę on ma swoje intencje ja swoje -powiedziałem podchodząc do niego
Popatrzył na mnie
-Pamiętasz co Ci kiedyś obiecałem ze nie pozwolę Coi zejść na złą drogę .. ale zeszliśmy na nią razem
jednak nie chce bys był marionetka a raczej nowym ciałem Yudachi'ego ..
Popatrzył na mnie
-On mnie czegos nauczy ..
-Bo ma w tym swój .. cel on zapieczętował w Ichime demona jak była mała druga połowa jest w tobie .. ty chcesz całość Demona i on chce całość Demona już raz chciał wyciągacz go Ichime .. jesteś jego pinkiem
do brudnej roboty jak "ty" zdobędziesz całość to tak jakby on wtedy będzie posiadaczem Sharigana Rinegana, i Juubi;ego dlatego sprawa jest prosta .. zabij go zanim staniesz się jego nowym ciałem .. z mojej strony to tyle .. -powiedziałem ..
<Sasuke/Itachi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz