Do wsioki przybył Pakkun ..wkradł się do mojego pokoju
-Manku -szepnał
Spojrzałam na gadającego psa
-Co ty tu robisz ?-spytałam
-Nie ma czasu .. na pytania posłuchaj nikt nie możne się dowiedzieć
że tu jestem bo inaczej moj pan bedzie miał kłopoty ..
-Kakashi
-pwoiedziałą
-Mów ciszej .. choc Itachi jest ranny
-To nie pułapka
-Mój pan jest zagubiony ale ja nie .. -powiedział
Po czym schowałam go do plecaka i opusciłąm wioske potem Pakkun prowadził
Zastanawiałam się czy to nie pułapka .. jednak okazało się ze mówił prawdę.
Wzięłam Itachi'ego Pakkun towarzyszył mi do granic .. po czym zniknął
**********
Itachi trafił do szpitala dusił się krwia mamrotał o Sasuke.Cały czas byąłm przy nim
było mi smutno, ze nie udało się .. potem on obwiniał się.
Po jakims czasie dochodził do siebie gdy juz kontaktował powiedziałąm mu
-Tylko ty znasz swoje grzechy .. nie będe Cie pocieszałą nie mam na to sił .. pozatym nie moge Cie okłamywac ..mimo to jestem przy tobie -szepnęłam
<Itachi>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz