Gdy Kushina mnie walnęła poczułem okropny ból padłem na ziemię zwijając się z bólu w końcu powiedziałem.
-Teraz wiem przynajmniej czemu przezywają cię Habanero.
-Jeżeli chcesz to mogę zaoferować ci poprawkę powiedziała uśmiechając się złośliwie.
-Nie dziękuję powiedziałem wstając w ciąż bolał mnie brzuch.
-Więc zemną nie zadzieraj.
-Tak chyba będzie dla mnie lepiej powiedziałem już stojąc prosto.
-Chyba tak.
-I ty chcesz mi wmówić,że bez demona jesteś słaba ty chyba sobie zemnie
żartujesz z taką siłą to ty każdego powalisz mruknąłem masując sobie
obolały brzuch.
(Kushina)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz