Zmrużyłem oczy.
-Ciekawe....- syknął Juubi.- Ten gość jest wyjątkowo irytujący...- dodał.
-Trzeba to przyznać...- odparłem mu w myślach.- Co radzisz...?- spytałem.
-Radzę złapać ich w Tsukuyomi, a następnie zniknąć. Mieliśmy mieć dziś trening... Po co tracić czas...- odparł.
-Dobra...- powiedziałem do niego i głos Juubi'ego zniknął. Spojrzałem na Blood'a i Tsnabikę spodełba. Uśmiechnąłem się kpiąco.
-Poddaj się... Zostałeś sam przeciwko naszej dwójce, Sakurze, Manku i swemu bratu. Nie masz szans.- powiedział Blood.
-Czyżby...?- uniosłem drwiąco jedną brew i w jednej chwili z pod ziemi wysunął się wielki wąż łapiąc oboje za nogi. W czasie, kiedy oni zajęli się wężem, ja użyłem genjutsu. Następnie wąż zniknął, a ja powiedziałem:
-Trochę mi się spieszy... Do następnego razu...- powiedziałem i zniknąłem.
niedziela, 21 grudnia 2014
Od Sasuke CD Blood #279
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz