-Itachi, o co chodzi z tymi wkurwiającymi siostrami?- spojrzałem pytająco na brata. Posłał mi karcące spojrzenie. Zawsze miał wiele przeciwko memu językowi.
-Po pierwsze: tyle razy ci mówiłem, że kultura oznacza również język.- westchnął w geście zażenowania.- A po drugie: obydwie od zawsze o mnie rywalizują... A ja mam ich serdecznie dosyć... Jedyne co robią to się kłócą, a ja i tak nie podzielam uczuć żadnej...- odparł.
-Hah - zaśmiałem się.- Cioty.- powiedziałem. Posłał mi mordercze spojrzenie. Podniosłem ręce w teatralnym geście poddania.
-Dobra... Dobra... Już...- powiedziałem. Widząc jego poker face wybuchnąłem śmiechem.
<Sakura? Itachi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz