sobota, 13 grudnia 2014

Od Sasuke CD Sakura #206

Kiedy się obudziłem, Sakura jeszcze spała. Pierwsze promienie słońca delikatnie wdzierały się prze okno do pokoju.



Uśmiechnąłem się patrząc na nią i powoli wstałem, by jej nie obudzić. Ubrałem się i poszedłem do łazienki się ogarnąć. Wyglądałem jakbym medytował podczas burzy piaskowej. Nagle do łazienki wszedł Itachi.
-Dzień dobry, bracie.- przywitał mnie. Uśmiechnąłem się przeciągając.
-Dzień dobry. Jak tam? Okay z tobą?- spojrzałem na niego.
-Ze mną tak. A jak się spało...?- zaśmiał się. Spojrzałem na niego i powiedziałem:
-Jak spróbujesz się chociaż do niej zbliżyć... To ci nogi z tyłka powyrywam i wywieszę za okno na krocze...- powiedziałem patrząc na niego groźnie. Podniósł ręce na znak, że się poddaje. Zaśmiał się.- I tak ma być. Ona jest moja.- powiedziałem wyraźnie, by mieć pewność, że komunikat dotarł. Itachi poczochrał mnie po włosach i powiedział:
-No proszę... Mam dorosłego brata....- powiedział i wyszedł z łazienki. Przewróciłem oczami i poszliśmy do kuchni zrobić śniadanie. Wstała Sakura. Chciała się za nie wziąć, ale zobaczyła, że już zrobione spojrzała na nas z wdzięcznością i podziękowała. Uśmiechnąłem się i podszedłem do niej całując ją w głowę na dzień dobry. Uśmiechnęła się i we trójkę usiedliśmy przy stole...

<Sakura? Itachi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy