poniedziałek, 15 grudnia 2014

Od Sasuke Cd Sakura # 245

Spojrzałem na nią jak spała. Uśmiechnąłem się i zamknąłem oczy. Znów nie mogłem spać... Jak już zasnąłem, męczyły mnie koszmary... Zbudziłem się po trzeciej trzydzieści i ruszyłem na pole treningowe. Zacząłem swój codzienny trening, mimo przeciwwskazań lekarzy i Sakury. Musiałem się wyżyć i zająć czymś swój umysł. Po szóstej ruszyłem do domu by wziąć prysznic i się przebrać. Szósta dwadzieścia wyszedłem do gabinetu, a w wyjściu zatrzymała mnie Sakura:
-Gdzie byłeś?- spytała.
-Na polu treningowym.- odparłem.
-Nie powinieneś jeszcze ćwiczyć...- skarciła mnie.
-Nie umiem nie trenować. To jakby zabronić rybie pływać...- powiedziałem i pocałowałem ją
.- Wracam po południu. Dzisiaj wyrwę się wcześniej.- powiedziałem i zniknąłem.... Do domu wróciłem po siedemnastej i od razu poszedłem do Sakury...

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy