Na dworze robiło się zimno więc weszliśmy do domu oknem nie codzienny sposób ale jaki pomysłowy usiadłam na łóżku i kichnęłam chłopak spojrzał na mnie i powiedział.
-A nie mówiłem.
-Nie przesadzaj tylko kichnęłam nic po za tym.
-Od tego się zaczyna.
-A tam spokojna twoja rozczochrana nie zachoruje.
-Zobaczymy.
-Uważaj bo się za chwilę z tobą założę mruknęłam kładąc się na łóżku.
(Kakashi)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz