Uśmiechnąłem się kpiąco.
-Widzę jednak masz trochę mózgu by to wiedzieć...- powiedziałem.
-Nie powinnaś z nim przebywać sama...- powiedział do Sakury i ustawił się w pozycji do ataku.- Chodź tu... Zaraz ten drań coś ci zrobi...- dodał. Sakura spojrzała najpierw na mnie, a później na niego. Zaśmiałem się drwiąco.
-Jeśli mnie zmusisz, to faktycznie to zrobię. Nie przyszedłem tu, by was niszczyć. Jeszcze nie teraz. Ale jak mnie zmusisz, to zrobię to bez skrupułów.- powiedziałem. Spojrzał na mnie mrużąc oczy. Milczał.- Ograniczasz swoje pole widzenia... Nikt cię nie nauczył, że podczas walki się tego nie robi, jeśli nie jest się pewnym siły i możliwości przeciwnika...?- spytałem drwiąco.- Jakie to przykre... Niedouczony...- dodałem. Warknął cicho.
-Zamilcz...- warknął.- Odsuń się od Sakury, albo sam cię od niej odsunę...- powiedział.
-Powodzenia życzę.- zakpiłem.
-Odsuń się ty zdrajco...- warknął.
-Stul pysk...- powiedziałem spokojnie.- Ja tylko robię to, co chcę i to, co zgodne z moją naturą. Nic więcej.- wzruszyłem ramionami. Zacisnął dłoń na kunai.- No cóż... Nie będę trącił na ciebie czasu... To głupie... Myślałem, że natknę się na kogoś będącego godnym przeciwnikiem...- powiedziałem.
-Sharingan!- krzyknął, a ja przwidziałem jego ruch i ułamek sekundy wcześniej aktywowałem swoje Kekkei Genkai. Hiruko upadł.
-Gościu... Masz dokładnie zero szans jeśli używasz Sharingana w walce ze mną...- powiedziałem z pogardą.- Nie jesteś Uchihą... Ja mam to Kekkei Genkai we krwi... Ty tylko jego nędzną wersję, której nigdy w pełni nie opanujesz... A z resztą... Nawet gdybyś opanował swój marny pierwszy poziom do perfekcji, i tak leżysz z moim Wiecznym Kalejdoskopem... Nie mówiąc już o Rinnegan'ie...- powiedziałem i złożyłem pieczęć.- Poćwicz, a może kiedyś dam ci szansę walki ze mną...- dodałem i zniknąłem...
wtorek, 23 grudnia 2014
Od Sasuke CD Sakura/Hiruko #305
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz