Skinąłem głową.
-Ale musicie wiedzieć, że nie ma w tej wiosce rzeczy, o której bym nie wiedział... Jakbyście zaczęły coś kombinować, to osobiście was zlikwiduję...- ostrzegłem. Obydwie pokiwały głowami na znak, że informacja dotarła.
-Dobra. A teraz pokaż gdzie jest Itachi.- powiedziała Tsuhikii.
-A co ci tak do niego spieszno...?- warknąłem.- Masz ochotę na zabawę czy co...? Chory jest. W szpitalu. Nie może przyjmować jeszcze gości.- dodałem. Faktycznie nie mógł, ale ja to co innego, a Minato to Jōhin...
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz