środa, 3 grudnia 2014

Od Kakashi'ego "Znikam 2/6" # 49

Po tym jak Obito zginął, zostałem z Rin, po dokonaniu zemsty ruszyłem wraz z nią w dalsza drogę.
Przez długi czas dziewczyna wlokła się za mną w milczeniu. Jednak po czasie odezwała się.
-Kakashi .. dziękuje..
Zamknąłem oczy i przemilczałem to po czym zadałem pytanie użyłem Eye Mind Reading
-Ty i On co robiliscie sami ?
-Jest czas Wojenny nasi rodzice ruszyli do walki i zgineli stracilismy dom
-A co z waszym nauczycielem ?
-Walczy .. nie wiemy czy żyje .. a ty jak tu się znalazłes ?
-Przyzwało mnie tu moja ambicja .. -powiedziałem ....
Dziewczyna milczała znalazłem jaskinię i tu postanowiłem przenocować było bardzo puźno.
Dziewczyna położyła się na ziemi a ja z plecaka wyjąłem bułkę która jej dałem
Wzięła ją i spojrzała zdziwiona na mnie po czym odłamała kawaałek i dała mi .. usiadłęm obok niej i jedliśmy. .. milczała po chwili spytała
-Nie pozwolisz nam zginać prawda ?
-Obiecałem cię chronić .. słowa dotrzymam .. -powiedziałem ..
Na jej twarzy malował się delikatny uśmiech .. dałem jej mój plecak pod głowe i przykryłem kawałkiem koca.. Rozpaliłem ognisko i siedziałem przy nim .. wziąłem kawałek kija i rysowałem na piasku.
Nie było czasu na sen bo po chwili coś już zwróciło moją uwagę .. dostrzegłem przeciwnika skradał się do jaskini. Wtedy ja schroniłem się na drzewie .. gdy chciał wejść rzuciłem w niego Shurikenem .. dostrzegł mnie i zakatował wyjąłem ostrze i ruszyłem na niego. Odparł mój atak ale się nie poddawałem
gdy ponownie  zaryzykowałem i użyłem Katon: Gōkakyū no Jutsu











Nie było czasu nie nieudane próby nagle wszędzie pojawiła się mgła ..
-Cholera ..
Przeciwników okazało się być znacznie więcej ..
Jedyne co mi przyszło do głowy to ..
 wzmocnienie i bardziej skupiona wersja Chidori z takimi samymi efektami i skutkami.  Ponieważ Chidori jest już potężne samo w sobie, Cięcie Błyskawicy wymagałoby lepszej kontroli czakry.
Nie było czasu ustałem skupiony pewny siebie .. wszystko było jedno to nie miało prawa się nie udać
musiałem to zrobić by chronić Rin.














Miałem mało czasu po kilku sekundach już myslałem ze umrę z przeczerniania.
Ruszyłęm na bandę wrogów  .. szybko biegłem kiedy skończyłem byli Marwti a  z jaskini wyszłą Rin
Upadłem na ziemię. I dyszałem dziewczyna od razu podbiegła do mnie


















Po chwili poczułem się lepiej... Wstałem i ruszyłem dalej ..
-Dokad idziemy ?
-Ten most to nasz cel mamy go wysadzić ..skoro juz nie spisz to ruszamy tam ... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy