niedziela, 21 grudnia 2014

Od Kakashi'ego # 165

Sasuke zniknął wraz z Orochimamyu .. nie sadziłem ze nasze drogi tak szybko się rozejdą.
Zniknąłem do naszej kryjówki "Nawet i bez was zdobędę mój cel"
Zarzuciłem plecak na ramię  i ruszyłem w kierunku Iwakagure
Oni wszyscy muszą zginać ... nic nie miało dla mnie znaczenia ...

**********

Po dotarciu do Iwakagure postanowiłem zmierzyć się z Hokage tej wioski.
Nocą wkradłem się do wsioki .. i zatokowałem z ukrycia .. obyło sie bardzo szybko
Kilka ataków Chidori .. kilka kopulacyjnych technik i nie żył ..
Po jakimś czasie gdy wioska ogarnęła co się stało atakowałem pojedyncze jednostki ..
Niczym cichy zabójca .. ozywałem genjutsu na niektórych .. ludzie padali jeden po drugim

Kiedy mnie wytropione zatokowałem masowo klonami cienie
Chidori Nagasaki .. bylem szynki i zabijałem stworzyłem kilka kol ognia na raz ogromnych i
spaliłem wioskę .. ..
Kilka razu oberwałem tą cholerną ziemią ..a le tez nią potrafiłem władać..
Osłabiłem te wioskę .. wyglądała jakby zatokowało ich jakieś wojsko ..
Spojrzałem na tych mieszkańców którzy ratowali się w popłochu .. postanowiłem ze ich też nie oszczędzę ..

******

Ruszyłem dalej nagle złapałem czyjeś kunai.
-Wyjdź i walcz -powiedziałem  ..
Nagle zza kaszaków wybiegł Bisuke a za nim Ichime
-Czego chcesz ? -mruknąłem

<Ichime>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy