Omal tamtego dnia kiedy Kakashi przebił Sasuke nie zginęłam podczas leczenia go.
Mimo moich sporych pokładów czakry .. było to sztuczne przytrzymanie Sasuke przy życiu. Straciłam przytomność. Gdy sie ocknęła pierwsze słowa to było pytanie
-Czy Sasuke żyje ?
Manku mnie uspokoiła
-Tak ..
Do słownie po chwili zasnęłam
Otworzyłam oczy teskniłam za nim
Wtedy on się zjawił zganiłam go był słaby gdy dotknął dłonią mojego policzka i powiedział ze nie potrafi wytrzymać bez ze mnie spłynęła mi łza
-Co jest Sakura ?
-Bałam się że Cię stracę
-Jestem twardy .. jak widać
-Na szczęście
Nagle weszli lekarze
-Kage ! Co pan wyrabia .. ?!
-Nic -powiedział spokojnie
Po chwili zjawił się Itachi
(Itachi/Sasuke)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz